Kobiety w muzyce Sylwetki Numer specjalny

Nieznana rodzina sławnego skrzypka

Magdalena Nowicka

nieznana-rodzina-slawnego-skrzypka
Henryk Wieniawski z bratem Józefem, Litografia 1851. Zbiory Rosyjskiej Biblioteki Narodowej

Wielkie talenty zwykle nie rodzą się w próżni. Tak było i w przypadku Henryka Wieniawskiego, którego geniusz mógł w pełni rozkwitnąć tylko w domu o muzycznych tradycjach. Wśród krewnych i potomków „polskiego Paganiniego” odnajdziemy wielu uzdolnionych, dziś trochę zapomnianych artystów, którym warto poświęcić nieco uwagi.

W świat muzyki wprowadziła małego Henryka jego matka Regina (z domu Wolff). Regina Wieniawska była siostrą Edwarda Wolffa (1814–1880), pianisty i kompozytora osiadłego w Paryżu, który później dopomógł Henrykowi u początków jego kariery (podczas studiów w paryskim konserwatorium). Wieniawska grała na fortepianie (muzykę studiowała w Paryżu) i to ona jako pierwsza udzielała lekcji gry na instrumencie bratu Henryka – młodszemu o dwa lata Józefowi (1837–1912). Ojciec słynnego skrzypka, Tadeusz Wieniawski (1798–1884) – ceniony w Lublinie lekarz, miał z Reginą pięciu synów: Juliana, Henryka, Józefa i Aleksandra oraz Kajetana. Poza Henrykiem tylko Józef stał się zawodowym muzykiem – był pianistą, kompozytorem, pedagogiem i dyrygentem, natomiast Aleksander (brat bliźniak Józefa) przez jakiś czas występował jako śpiewak operowy, zrezygnował jednak z tego zajęcia na rzecz kariery urzędniczej. Najstarszy z synów Wieniawskich, Julian nie obrał muzycznej drogi jak pozostali dwaj bracia, wykazywał natomiast zdolności literackie. Był prozaikiem, komediopisarzem i działaczem politycznym, tworzącym pod pseudonimem „Jordan.”  Atmosferę, jaka panowała w rodzinnym domu, opisuje w swoich pamiętnikach następująco:

Ojciec nasz zajęty szeroką prowincjonalną praktyką w Lubelskim, rzadkim był gościem w domu. Była to natura despotyczna, z którą żartów nie było. (…) Cały ciężar wychowania spadał na nieocenioną naszą Matkę Reginę (…), której poświęcenie się i zaparcie wszelkich przyjemności światowych nie miało granic. Zamiłowana w muzyce i sama niezwykle muzykalna, umiała rozbudzić w nas poczucie piękna. Temu też przypisać należy fanatyczny popęd moich braci Henryka i Józefa do zawodu artystycznego. Początków muzyki udzielała nam sama, z anielską niemal cierpliwością (…).[1]

Regina Wieniawska co tydzień organizowała w swoim salonie tzw. „wieczory muzykalne”, podczas których odbywały się kameralne koncerty. Wspólnemu muzykowaniu oddawali się nie tylko domownicy (sama pani domu grała na fortepianie), ale i miejscowi muzycy – przyjaciele rodziny. W domu Wieniawskich gościli również przyjezdni artyści, między innymi Michał Hauser, znakomity skrzypek węgierski, który zachwycony grą sześcioletniego Henryka udzielił mu wówczas kilku lekcji.

Ciepłą, rodzinną atmosferę udało się Wieniawskiej stworzyć dla swoich synów również w Paryżu, kiedy to rozpoczęli naukę w tamtejszym konserwatorium. Henryk miał wówczas zaledwie osiem lat (na listę uczniów wpisany został na specjalnych warunkach, ponieważ według regulaminu uczelni kandydaci musieli mieć ukończony dwunasty rok życia i być narodowości francuskiej), po kilku latach dołączył do niego młodszy brat Józef. W wynajętym w Paryżu mieszkaniu Regina Wieniawska pragnęła kontynuować tradycję muzykalnych wieczorów z Lublina. Dzięki pamiętnikom Juliana  możemy poznać szczegóły tych rodzinnych spotkań, na których obok brata Reginy – Edwarda Wolffa gościli też przedstawiciele paryskiej emigracji.

Skromny salonik Matki gromadził przez lat kilka znakomitości z dziedziny muzyki i sztuki na tzw. herbatki, napój mało znany podówczas Francuzom. Uświetniał je nieraz bytnością swoją największy nasz wieszcz Adam, lubiący namiętnie muzykę […] Twórca Dziadów godzinami wsłuchiwał się w grę moich braci, zwłaszcza w produkcje ich na tematy narodowe. Oparłszy ręce na kolanach i przepiękną swoją głowę ukrywszy w dłonie, nieraz ze zwilżonymi oczyma wypowiadał kilka wierszy z arcydzieł swoich, które mu pieśń swojska na pamięć przywodziła.[2]

Regina Wieniawska towarzyszyła swoim synom również w trakcie ich kilkuletniego tournée po Europie, które rozpoczęło się w 1846 roku. Chłopców określano mianem „cudownych dzieci”. Występowali w Polsce, Rosji (w ciągu dwóch lat dali tam około dwustu koncertów) na Ukrainie, w Niemczech, Austrii, Belgii i we Francji. W wieku 20 lat Henryk rozpoczął solową karierę skrzypcową prowadząc intensywne życie koncertowe, zakończone nagłą śmiercią w 1880 roku (nie ukończył nawet 45 lat).

Interesującym wątkiem rodzinnym w biografii Henryka Wieniawskiego jest jego małżeństwo z Izabelą Hampton, siostrzenicą angielskiego pianisty i kompozytora George’a Osborne’a, dla której skrzypek skomponował słynną Legendę op. 17. Wirtuoz poznał Izabelę w Londynie w 1859 roku podczas trasy koncertowej, którą odbywał wspólnie z Antonem Rubinsteinem. Ojciec wybranki, Sir Thomas Hampton był przeciwny małżeństwu córki z artystą i zanim ostatecznie zaakceptował ich związek, zobowiązał Henryka do zapewnienia Izabeli polisy ubezpieczeniowej w wysokości 100 tysięcy franków oraz zmusił go do przyjęcia stałej posady na dworze cesarskim w Petersburgu. W ten sposób pragnął zapewnić córce utrzymanie na wypadek nieszczęśliwego wypadku. Niektóre przekazy głoszą, iż Sir Hampton zgodę na ślub wyraził po wysłuchaniu Legendy.

Wróćmy na moment do historii młodszego brata Henryka – Aleksandra. Z jego małżeństwa z Julią Aurelią Zielińską w 1879 roku narodził się Adam Tadeusz – kompozytor, pedagog i działacz muzyczny. To właśnie bratankowi słynnnego wirtuoza zawdzięczamy zainicjowanie Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, którego pierwsza edycja odbyła się w 1935 roku. Adam Tadeusz Wieniawski był również prezesem Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego im. Stanisława Moniuszki, a także organizatorem Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w latach 1932 i 1937 (podczas obu edycji pełnił funkcję przewodniczącego jury konkursu). Kompozytor pisał opery, balety, utwory symfoniczne, kameralne i fortepianowe oraz opracowania pieśni, jednak bardziej znano go z działalności animatorskiej (prowadził również starania o utworzenie Instytutu Chopina). Zmarł w 1950 roku w Bydgoszczy.

Mr. Poldowski czyli anonimowa córka Henryka Wieniawskiego

Henryk i Izabela Wieniawscy mieli siedmioro dzieci, z których troje zmarło w okresie niemowlęcym. Najmłodsze z nich – Irena Regina urodziła się niespełna rok przed śmiercią ojca (w 1879 r.) w Brukseli i tylko ona spośród czwórki rodzeństwa poświęciła swoje życie muzyce. Jako kompozytorka chciała zachować anonimowość, dlatego też swoje utwory najczęściej podpisywała pseudonimem „Mr. Poldowski”. Jej imię i nazwisko pojawiało się w rozmaitych formach: Régine Wieniawski, Irène Wieniawska, Irene Regina Wieniawski lub Wieniawska, Lady Dean Paul, Lady Irene Dean Paul, Lady Irene Poldowski Paul, (Madame) Poldowski, Poldowsky lub Poldowska. Według amerykańskiej biografki kompozytorki,  Myry Band, Wieniawska publikując swoje utwory posługiwała się pseudonimem albo po to, by uniknąć konfrontowania z postacią wielkiego ojca, albo też, by nie obarczać męża swym artystycznym dorobkiem. Pseudonim „Poldowski” powstał z połączenia dwóch nazwisk „Pol” od „Paul” i „–dowski”, który to przyrostek stanowił aluzję do panieńskiego nazwiska „Wieniawski”. Tym samym kompozytorka zamaskowała również swoją płeć, w rezultacie stała się „Monsieur” bez imienia.[3] Dlaczego tak postępowała? Czy bała się oceny swoich kompozycji? Do końca nie wiadomo, jednak przez życie w ukryciu i utrudnianie rozpoznania autorstwa jej utworów, Wieniawska usunęła się z historii polskiej muzyki. Jak wskazuje Maja Trochimczyk, być może chciała w ten sposób uniknąć zaliczenia jej do kobiet–kompozytorek tworzącym w tym czasie, jak Tekla Bądarzewska w Polsce czy Loisa Puget we Francji.

Pierwszy utwór Irene Wieniawska skomponowała w wieku 9 lat, a jako dwunastolatka rozpoczęła kształcenie w konserwatorium w Brukseli, gdzie studiowała grę na fortepianie u Pierre-Jeana Stocka i kompozycję u Francois Gevaerta. Naukę kontynuowała również w Paryżu i w Londynie. W 1901 roku poślubiła Sir Aubrey’a Edwarda Henry’ego Deana Paula (1869–1961), zamożnego arystokratę i śpiewaka barytonowego, który też we wczesnych latach ich związku występował razem z nią pod pseudonimem Edward Ramsey. Mimo że została „angielską damą”, nie zrezygnowała z komponowania i niespełna rok po urodzeniu dziecka wyjechała do Paryża na dalsze muzyczne studia. Do Londynu wróciła na wieść o śmierci synka. Tam w 1904 roku urodził się jej drugi syn David Brian Kenneth, a trzy lata później córka Irene. Macierzyństwo nie było w stanie oderwać Wieniawskiej od pracy twórczej – pomiędzy urodzeniem jednego a drugiego dziecka kontynuowała studia w Paryżu. Trauma po śmierci pierwszego syna pozostała jednak w kompozytorce na zawsze, czego dowodem jest skomponowana dużo później przejmująca Berceuse de l’enfant mourant (Kołysanka dla umierającego dziecka) na skrzypce i fortepian.

Pierwszym dużym sukcesem Ireny Reginy było wykonanie jej Suite miniature podczas londyńskiego The Proms w 1912 roku. Dyrygent koncertów promenadowych, Sir Henry Wood stwierdził wówczas iż jako kompozytor ma ona nadzwyczajny talent[4]. Oczywiście w programie festiwalu nie widniało jej nazwisko tylko enigmatyczny pseudonim Mr. Poldowski. Wiadomo też, że Wieniawska przyjaźniła się z Karolem Szymanowskim, któremu w szczerych, pełnych emocji listach zwierzała się z niezadowolenia, w jakie wpędziło ją małżeństwo.[5] W latach 1921–1922 Wieniawska i Szymanowski przebywali w Nowym Jorku, gdzie współpracowali. Artystka organizowała koncerty muzyki Szymanowskiego w Nowym Jorku, a później także w Londynie. Pierwotnie kompozytor chciał nawet dedykować jej jedną z części swojego poematu Mity (op. 30), jednak później zdecydował dedykować całość Zofii Kochańskiej, żonie Pawła Kochańskiego.

Z biegiem lat relacje pomiędzy Reginą a jej mężem wyraźnie osłabły. Pod koniec życia Wieniawska mogła liczyć tylko na siebie, miała problemy finansowe, pogarszał się też stan jej zdrowia. Długa choroba doprowadziła do śmierci kompozytorki w 1932 roku. O rozpadzie małżeństwa artystki świadczy też fakt, że w ostatnich godzinach życia był przy niej syn, a nie mąż.

Irena Wieniawska komponowała utwory fortepianowe, kameralne i orkiestrowe, jednak najbardziej cenione są jej impresjonistyczne pieśni do słów francuskich poetów, zwłaszcza popularnego w tym czasie Paula Verlaine’a. W sumie powstało ich ponad 30. W latach 1915–1935 brytyjskie wydawnictwo J. W. Chester LTD (dzisiejsze Chester Music) wydało niektóre z jej pieśni i utworów kameralnych.

Wieniawska jest także autorką modernistycznych dzieł symfonicznych, między innymi opery Blind i symbolicznego dramatu Silence wzorowanego na sztuce Maeterlincka (obydwa utwory zaginęły). Nie stroniła też od awangardowych eksperymentów, czego dowodem mogą być jej utwory o proweniencji futurystycznej, np. Hall of Machinery Wembley czy Nocturne, dla których inspiracją stała się twórczość Erika Satie czy Arthura Honeggera (zwłaszcza jego Pacific 231).[6] Niestety żadna z jej kompozycji symfonicznych i dramatycznych się nie zachowała, znaczna część jej utworów, zwłaszcza utworów orkiestrowych, została zniszczona w czasie II wojny światowej.

Syn i córka Ireny Wieniawskiej nie troszczyli się o zachowanie spuścizny po matce, sami zmarli bezpotomnie, co również wpłynęło na rozproszenie pozostałych po kompozytorce pamiątek.

W latach 70. tajemniczą biografią artystki zajmowała się amerykańska śpiewaczka Myra Jean Brand, autorka dwóch rozpraw poświęconych Wieniawskiej.[7] Współcześnie badania nad jej twórczością podjął irlandzki muzykolog David Mooney, który opracował pełen katalog dzieł kompozytorki, zawierający również utwory niepublikowane.[8]



[1]  J. Wieniawski, Kartki z mego pamiętnika, t. 1. Warszawa 1911, s. 7–8.

[2] J. Wieniawski, dz. cyt., s. 11.

[3] Zob. M. Friesen Brand, Poldowski (Lady Dean Paul): Her Life and Her Song Settings of French and English Poetry University of Oregon 1979.

[4] J. Marczyński, Kobieta o wielu nazwiskach, [w:] "Rzeczpospolita" 2001, nr 51. 

[5] Zob. M. Trochimczyk, From Mrs. Szymanowska to Mr. Poldowski: Careers of Polish Women Composers, [w:] A Romantic Century in Polish Music, M. Trochimczyk, ed., Los Angeles: Moonrise Press, 2009, 1-46.

[6] Zob. M. Trochimczyk, tamże.

[7] Zob. Brand J. M., Poldowski (Lady Dean Paul): Her Life and Her Song Settings of French and English Poetry University of Oregon 1979.

[8] Zob. D. Mooney, Poldowski Rediscovered, Dublin 2010.

Bibliografia:

Brand J. M., Poldowski (Lady Dean Paul): Her Life and Her Song Settings of French and English Poetry University of Oregon 1979.

Gawroński L., Lubelski Paganini,  [w:] Ruch Muzyczny 1985 nr 21, s. 4.

Grabkowski E.,  Życiorys Henryka Wieniawskiego, dostęp online [dostęp 30.10.2015], http://www.wieniawski.pl/zyciorys_henryka_wieniawskiego_czesc_1.html.

Grabkowski E., Henryk Wieniawski.  Kompozytor – wirtuoz – pedagog, Ars Nova, Poznań 1996.

Marczyński J., Kobieta o wielu nazwiskach, [w:] "Rzeczpospolita" 2001, nr 51.

Mooney D., Poldowski Rediscovered, Dublin 2010.

Rodzińska H., Nasze wspólne życie,  Warszawa  1980, s. 33–36.

Trochimczyk M., From Mrs. Szymanowska to Mr. Poldowski: Careers of Polish Women Composers, [w:] A Romantic Century in Polish Music,  M. Trochimczyk, ed., Los Angeles: Moonrise Press, 2009.

Wieniawski J., Kartki z mego pamiętnika, t. 1. Warszawa 1911.

 


Opublikowano: 2015-11-02

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 263