Muzyka współczesna Średniowiecze i Antyk

„Orion” Kaiji Saariaho

Katarzyna Trzeciak

orion-kaiji-saariaho
Gwiazdozbiór Oriona z dzieła Johanna Bayera "Uranometria" / fot. Wikimedia Commons

Orion Kaiji Saariaho to kompozycja przeznaczona na wielką orkiestrę, która powstała w 2002 roku na zamówienie the Cleveland Orchestra. Podobnie jak inne utwory fińskiej kompozytorki, Orion świadczy o inspiracji sferą natury, mitów, marzeń i odległych światów. Tytułowa postać zaczerpnięta z mitologii greckiej to tajemniczy myśliwy, syn Posejdona, obdarzony umiejętnością chodzenia po wodzie. Kompozycja składa się z trzech części: Memento moriWinter Sky oraz Hunter.

Memento mori Dwa oblicza śmierci

Muzyka przeważnie rozgrywa się w dwóch płaszczyznach: pionowej i poziomej. Warstwę pionową budują harmonia, instrumentacja, kolorystyka i faktura planów brzmieniowych, poziomą – melodia, rytm, agogika, dynamika, artykulacja, faktura i kolorystyka pojedynczych instrumentów. Harmonia, faktura i barwa były i są w samym sercu mojego myślenia muzycznego[1] – przyznała Kaija Saariaho. Ze względu na odmienny materiał muzyczny, wszystkie trzy części OrionaMemento moriWinter Sky Hunter posiadają epizody, w których można znaleźć mniejsze całości – segmenty lub jeszcze mniejsze cząstki – maksymalnie sześciotaktowe odcinki.

Memento mori dzielę na osiem epizodów. Każdy z nich ma odrębną fakturę, zasygnalizowaną w poniższym wyszczególnieniu. W nawiasach podaję oznaczenia literowe z partytury.

Pierwszy epizod, t. 1-16 – ósemkowe pochody instrumentów dętych drewnianych, długie wartości sekcji smyczkowej.

Drugi epizod, t. 17-29 – brak instrumentów dętych, solo dzwonków (A-B).

Trzeci epizod, t. 30-50 – powrót sekcji dętej, ósemkowe pochody klarnetów (C-D).

Czwarty epizod, t. 51-68 – rozbudowana pierwsza kulminacja: ósemkowa opadająca melodia w instrumentach dętych drewnianych, trzydziestodwójkowy akompaniament drugich skrzypiec, altówek i wiolonczel (E-H).

Piąty epizod, t. 69-88 – początkowo oparty na rozłożonym czterodźwięku zmniejszonym opadający motyw ósemkowy występuje w instrumentach dętych drewnianych, następnie dosyć podobny w smyczkowych, potem pierwszy motyw powraca do grupy dętej drewnianej (H-J).

Szósty epizod, t. 89-100 – wznosząca figura szesnastkowa w sekcji smyczkowej, stopniowo rozlewająca się na instrumenty dęte (J).

Siódmy epizod, t. 101-116 – czterodźwiękowy ćwierćnutowy motyw g2-e3-ais2-cis3 stale obecny w instrumentach dętych drewnianych, początkowo obecny także w sekcji smyczkowej (K-L).

Ósmy epizod, t. 117 - do zakończenia ad libitum – wcześniejsza czterodźwiękowa komórka; nuta pedałowa w organach; szesnaście rozpisanych taktów stanowi symetrię do wstępu (od piątego taktu przed M do dowolnego zakończenia). 

W pierwszych trzech epizodach kompozytorka stosuje podobne zabiegi na gruncie wszystkich elementów dzieła muzycznego. W partiach instrumentów smyczkowych artykulacja płynnie zmienia się między ordinariosul ponticello sul tasto. Instrumenty dęte drewniane (przede wszystkim klarnety) grają legato. Kompozytorka stosuje częste zmiany metrum z 4/4 na 3/4. Oprócz pierwszych skrzypiec, instrumenty smyczkowe pełnią rolę wypełnienia harmonicznego o delikatnej kolorystyce, uzyskanej m.in. przy pomocy flażoletów. Kontrabas i fortepian tworzą podstawę harmoniczną. Często zmieniane instrumenty perkusyjne wnoszą swoiste barwy. W pierwszym epizodzie melodia instrumentów dętych (również na początku trzeciego epizodu – partia klarnetów), w drugim epizodzie solo dzwonków, w drugim odcinku trzeciego epizodu melodia skrzypiec - nadają one także puls długonutowej tkance muzycznej. Dynamika pozostaje w odcieniach p (między ppp mp), zaś w końcowych epizodach występują gradienty f. Metaforycznie można powiedzieć, że daleka śmierć pozostaje tajemnicza, bliska okazuje się bolesna.

Kaija Saariaho posiada dychotomiczny warsztat kompozytorski. Często stosuje odcienie dynamiki piano (od ppp), flażolety, tryle, grę sul ponticello lub sul tasto. Intensywne epizody – w szczególności czwarty, siódmy i ósmy - charakteryzują: dynamika dochodząca do fff, „bloki melodyczne” (instrumenty dęte drewniane – osobna melodia, smyczkowe – inna lub ta sama etc.), partia organów zapisana na trzech systemach. W kulminacyjnych epizodach bardzo ważną rolę pełni sekcja blaszana, szczególnie solistyczne partie trąbek. Przy pomocy dychotomicznych środków kompozytorka kreuje dwa dominujące oblicza śmierci – tajemniczy i bolesny.

Dychotomię techniki kompozytorskiej można zaobserwować także na gruncie harmonii. Kaija Saariaho w akordach stosuje jednocześnie konsonanse i dysonanse. Formotwórczym interwałem jest tryton, co odpowiada tytułowi części – Memento mori.

Memento mori widać symetrię zewnętrzną i wewnętrzną: trzy epizody (t. 1-50), czwarty-kulminacyjny (t. 51-68), od piątego do ósmego epizodu (t. 69-ok. 132). Epizody mają zbliżoną liczbę taktów – od 12 do 21. Zwykle są one równomiernie podzielone, a symetria często pokrywa się ze zmianą metrum – np. na początku czwartego epizodu – 5/4, 2/45/4, 2/4 (t. 51-54). Symetrię można odczytywać symbolicznie – śmierć „utrzymuje równowagę” w ludzkiej populacji.

Lżejsze, cichsze i spokojniejsze epizody zachowane są w jednym nastroju (od pierwszego do trzeciego i piąty); intensywne epizody podzielono na dwie części podobnej długości (od szóstego do ósmego); „jądro utworu” – czwarty epizod – jest najbardziej zróżnicowany wyrazowo. Przy pomocy oznaczeń wyrazowych kompozytorka wyróżnia mocne brzmienie.

Kaiji Saariaho dosyć często powtarza motywy – np. „śmierci” czy „oczekiwania”, zawsze w uzasadnionych miejscach – figury np. doprowadzają do kulminacji lub pojawiają się w codzie.

Autor noty programowej, Peter Laki, pisze o tej części utworu następująco:

„Orion” rozpoczyna swoją podróż w amorficznej przestrzeni kosmicznej. Pierwsza część, zatytułowana „Memento mori” („Pamiętaj, że musisz umrzeć”) z tajemniczego początku ewoluuje ku energetycznej kulminacji orkiestry, zaznaczonej wejściem organów. W tym momencie rozbrzmiewa także ekspansyjna melodia instrumentów smyczkowych, a także natarczywy lub nieubłagany ósemkowy motyw, grany fortissimo przez sekcję dętą drewnianą. Następnie muzyka staje się bardziej żywa, z nową zakończeniową figurą szesnastkową, która stopniowo opanowuje niemal całą orkiestrę. Repetowany motyw rozbrzmiewa furioso i con violenza, po czym nagle znika[2].

Interpretacja

Kaija Saariaho nawiązuje do mitu o Orionie. Jednocześnie używając tytułu łacińskiej sentencji Memento mori (Pamiętaj, że musisz umrzeć[3]) odwołuje się do chrześcijańskiej europejskiej kultury, a tym samym rozpoczyna koło hermeneutyczne. W starożytnej Grecji hermeneutyka objaśniała dzieła literackie, a z nastaniem chrześcijaństwa także teologiczne. Od XVII wieku metodę hermeneutyczną stosowano w prawoznawstwie i naukach medycznych; każda dziedzina miała jednak własne reguły hermeneutyczne, które ujednolicił Friedrich Daniel Ernst Schleiermacher (1768-1834), uważany za „ojca nowoczesnej hermeneutyki”[4]. Tezy Schleiermachera (m.in.: podstawą hermeneutyki jest rozumienie – nieskończony proces o charakterze kołowym) pozostają do dziś aktualne[5].

Koło hermeneutyczne przedstawia określony sposób postępowania. Analizując szczegół, odwołujemy się do całości; żeby zrozumieć całość, musimy przyswoić sobie wszystkie składniki. Poruszamy się zatem „po okręgu” – od całości do szczegółu i od szczegółu do całości[6]. W zamkniętym obszarze, gdzie wszystkie elementy są jednakowo istotne, powrót do określonego celu wymaga przejścia przez wszystkie elementy, które powinny ukazać nam punkt wyjścia w nowej perspektywie. Prawdopodobnie na każdy element powinniśmy patrzeć z tej samej odległości, jakby stojąc w środku okręgu.

Na gruncie muzyki pierwsze próby analizy hermeneutycznej podejmowali Hermann Kretzschmar (1848-1924) oraz Arnold Schering (1877-1941); spośród polskich badaczy największy wkład do hermeneutyki wnieśli Maria Piotrowska (Hermeneutyka 46 minucji dla muzykologów) oraz Leszek Polony (Hermeneutyka i muzyka). Zarówno Maria Piotrowska, jak i Leszek Polony, zwrócili uwagę na niezwykle bogaty kontekst humanistyczny[7], w którym szczególne miejsce zajmują inspiracja i czas powstania utworu[8].

Znamienny pozostaje fakt, że kompozytorka tylko pierwszej części nadaje łaciński tytuł. Język angielski stał się lingua franca, wobec czego nazwy ogniw Winter Sky Hunter nie budzą zdziwienia. Kompozytorka przytaczając słowa Memento mori zdaje się pokazywać, jak zrozumiałe jest ich znaczenie. Łacińska maksyma nawet w dzisiejszych czasach pozostaje równie przystępna, co angielskie tytuły drugiej i trzeciej części Oriona[9].

Winter Sky Kodeks gwiazd 

Tytuł tej części przenosi słuchacza do naturalnego krajobrazu – zimowego nieba. Słuchając Winter Sky odnoszę wrażenie jednej przestrzeni i płaszczyzny. Z drugiej strony, podobnie jak na obrazie, obserwujemy rozmaite barwy i sytuacje, tak i tutaj pojawiają się różne epizody tworzące pejzaż. Ze względu na zmiany fakturalne, Winter Sky można podzielić następująco:

Pierwszy epizod, t. 1-36 – quasi-kadencyjne partie solowe: flet piccolo (t. 1-13); pierwsze skrzypce (t. 11-20), klarnet (t. 17-28), obój (t. 26-35), trąbka (t. 34-37) (w partyturze N-P).

Drugi epizod, t. 37-54 – powtórzenie początkowej melodii w partii skrzypiec („motyw historii” es-d-h); dialogowanie figur: „historii” i „ oczekiwania” (f-fis-ais) (Q).

Trzeci epizod, t. 55-75 – naprzemienne kontrastowe odcinki utrzymane w wolniejszym tempie (R-S).

Czwarty epizod, t. 76-93 – melodia dzwonków, przyspieszenie tempa (T).

Piąty epizod, t. 94-112 – naprzemiennie takty w metrum 3/4 i 4/4 (U-V).

Szósty epizod, t. 113-130– „gwiaździsta coda” 70; solo fortepianu, brak sekcji dętej blaszanej, powrót do tempa początkowego (W).

Kaija Saariaho zarówno w pierwszej, jak i w drugiej części często uzyskuje delikatną kolorystykę. Kompozytorka stosuje odcienie cichej dynamiki (od pppp do mp), flażolety, długie wartości rytmiczne. Obok flażoletów rozmyte w konturach brzmienie tworzą glissanda i tryle. Kolorystyka płynnie zmienia się także dzięki różnorodnej artykulacji zastosowanej na stojących barwnych plamach: sul ponticelloordinariosul tasto.

Podobnie jak w Memento mori, kompozytorka powtarza figury, co ma także symboliczne znaczenie. Repetowane motywy spajają części; spokojne tempo i zbliżona, stonowana dynamika budują jeden nastrój Winter Sky. Część jednoczą także epizody rzadko zróżnicowane pod względem wyrazowym. Na przestrzeni dwóch części często pojawiają się dysonansowe akordy z sekundami. W Memento mori Winter Sky bardzo ważną rolę pełni tryton – ambitus E1-b3 występuje między początkiem a zakończeniem drugiej części.

Trzeci epizod potwierdza dychotomiczny warsztat kompozytorki, umiejętność i chęć kreowania kontrastowych nastrojów. Podobnie jak w Memento mori, Kaija Saariaho stosuje symetryczne schematy rytmiczne oraz różnicuje tempo wewnątrz utworu. Częste zastosowanie trioli wywołuje wrażenie opóźnienia ruchu; pozornie spowalnia spokojne tempo.

Autor noty programowej, Peter Laki, pisze o tej części utworu następująco:

Drugą część „Oriona”, „Winter Sky”, rozpoczyna złowieszcza melodia fletu piccolo, snuta następnie przez skrzypce, klarnet, obój i trąbkę con sordinoMotyw przepływa między solistami na tle barwnego, nastrojowego akompaniamentu. Następnie faktura orkiestrowa staje się polifoniczna, ale część pozostaje spokojna i kontemplacyjna. W zakończeniu nieśpieszne tempo jeszcze spowalnia, kiedy fortepian wynurza się z astronomiczną melodią, powtarzając kilka dźwięków w różnych położeniach na tle ekspresyjnych glissand skrzypiec, brzmienia dzwonków, pocieranego smyczkiem wibrafonu i krotali[10].

Interpretacja

Tytuł pierwszej części – łaciński związek frazeologiczny – wzbudza zainteresowanie; każe sięgnąć do źródeł, prowokuje pytania, skłania do przemyśleń. Mam świadomość, że moje skojarzenia i próby refleksji absolutnie nie wyczerpują zagadnienia. Chciałabym jedynie pokazać, że Orion, jak każde wartościowe dzieło kultury, stawia wiele pytań i jest otwarty na nowe interpretacje, do których gorąco zachęcam każdego Słuchacza i Czytelnika. Interpretację Winter Sky można rozpatrywać w trzech perspektywach: astronomicznej, mitologicznej i filozoficzno-religijnej. Spróbuję kolejno przyjrzeć się podanym aspektom i pokazać, że łączy je wspólny mianownik – wieczność.

Tytuł części nie pozostaje przypadkowy. Gwiazdozbiór Oriona jest najlepiej widoczny na wieczornym niebie od stycznia do marca; północną półkulę okrywa wówczas zima (…)[11]. W tytułowej konstelacji wyróżnia się siedem najjaśniejszych gwiazd[12]; w drugiej części można wskazać siedem odcinków (trzeci tworzą dwa kontrastowe fragmenty – jasny i ciemny). Każde ciało niebieskie jest inne, ale tworzą wspólny obiekt; podobnie kolejne fragmenty budują Winter Sky. Zazwyczaj najjaśniejsze ciało niebieskie Oriona, Rigel, zwana także beta Orionis, to siódma najintensywniej świecąca gwiazda na wieczornym firmamencie[13]. Warto dodać, że jej jasność jest około 40 do 66 tysięcy razy większa niż jasność Słońca[14]. Podobnie błyszczy coda Winter Sky odróżniająca się kolorystyką od pozostałych odcinków. Jednocześnie Wszechświat pozostaje dla człowieka wciąż tajemnicą – tak można interpretować ambitus utworu, tryton e-b. Z gwiazdozbiorem związane są dwie ciekawostki naukowe. Primo: najstarsza udokumentowana obserwacja konstelacji znacząco wyprzedza mit oraz obecność Oriona w różnych źródłach i kulturach. Pierwsze odwzorowanie ciała niebieskiego datowane jest między 38 000 a 32 000 lat temu[15].

Naukowcy stwierdzili także, że „Orion” będzie rozpoznawalny długo po tym, kiedy przeważnie inne konstelacje, zbudowane z pobliskich gwiazd, ułożą się w nowe konfiguracje[16].

Dwa powyższe fakty potwierdzają, że tytułowe ciało niebieskie przetrwa wiele tysięcy lat – wieczność z ludzkiej perspektywy.

Orion od starożytności obecny jest w różnych tradycjach, m.in. w Biblii, starożytnym Egipcie, Babilonii, tradycji chińskiej, arabskiej czy węgierskiej. Pas Oriona w tradycji skandynawskiej nazywany był friggerock, czyli kądziel Friggi, nordyckiej boginii małżeństwa, opiekunki rodziny i bóstwa deszczu. Pas Oriona był znany także jako kądziel Freji – nordyckiej boginii miłości, płodności, magii oraz wojny. Finowie nazywają ten fragment nieba Väinämöisen viikate (kosa Väinämöinena, narzędzie głównego bohatera Kalevali)[17]. Mimo różnic etnicznych i religijnych, Orion jako postać nadludzka zapisał się i przetrwał w wielu ośrodkach aż do naszych czasów. Grecki mit ma wiele wersji, ale wspólną istotę. Podobnie kolejne wejścia solowe instrumentów na początku utworu – każde brzmi inaczej, ale przewija się w nich jeden motyw symbolizujący także przekazywanie historii (motyw historii). Czy „złowieszczy” charakter (wg Petera Lakiego: haunting[18]) to metafora utraconego życia, w którym Orion dopuścił się wielkiego zła? Czy akordy z półtonami również mają podkreślać niegodne czyny bohatera? A może to symbol pośmiertnej tajemnicy, a gwiaździsta coda – metafora spokoju, jasności i wiecznego szczęścia?

Starożytni Grecy wierzyli, że bogowie umieścili bohatera sklepieniu niebieskim, dając mu życie wieczne. Orion był synem boga Posejdona i nieśmiertelnej gorgony Euriale; niebo stało się jego przeznaczeniem. Złe uczynki myśliwego ostatecznie nie pozbawiły go nagrody; przyniosły śmierć fizyczną, ale nie koniec istnienia. Przypomnijmy historię Prometeusza, który ukradł bogom ogień. Z rozkazu Zeusa drapieżny ptak wyjadał greckiemu tytanowi wątrobę, a ona stale odrastała. Kaprys starożytnych bogów decydował zarówno o życiu człowieka (fatum) i jego losie po śmierci. W chrześcijaństwie do zbawienia niezbędne są łaska Boga i dobre uczynki. Biedny może - tak samo jak bogaty - osiągnąć nieśmiertelność. Obie religie podkreślają życie pozagrobowe. Ksiądz Mateusz Gawarski, duszpasterz Kościoła św. Anny, w jednym z kazań stwierdził, że śmierć stanowi etap. Kaija Saariaho zdaje się potwierdzać to zdanie, wymownie przechodząc attaca Memento mori do Winter Sky.

Powyższe rozważania wpisują się już w wątek filozoficzno-religijny, gdzie warto zwrócić uwagę na gwiazdy i ich metaforyczne znaczenie. Dlaczego bogowie nie zamienili Oriona w jedno ze zwierząt? Był przecież myśliwym. Gwiazda symbolizuje m.in. bóstwo, (…) nieskończoność, ideał, szczęśliwość, sukces, nadzieję, wolność (…), czystość, zasługi (…), nieśmiertelność, natchnienie, przeznaczenie[19].

Gwiazdy to nie tylko lśniące piękno firmamentu, poruszające zawsze ludzką wyobraźnię, ale także tajemnica kryjąca się za ich migotaniem. Wyhaftowane jakby na przybytku niebieskim gwiazdy wskazują na bezpośrednią bliskość Boga. Egipcjanie nazywali gwiazdy „orszakiem dworskim Ozyrysa”. W religiach babilońsko-asyryjskich gwiazdy uważano za objaw boskich mocy. W Mezopotamii pojawiła się po raz pierwszy nauka o zależności pomiędzy tym, co się dzieje na niebie, i tym, co na ziemi[20].

Bogowie, umieszczając Oriona na firmamencie, nie tylko dali mu nieśmiertelność, ale jednocześnie podkreślili jego nadludzkie pochodzenie. W zależności od wyglądu, gwiazdy w astrologii, religii czy ideologii niosą różne znaczenie. Nawiążę tylko do tytułu pracy, w którym znajduje się cytat z wiersza T.S. Elliota Podróż Trzech Króli. Gwiazda Betlejemska wskazywała Trzem Mędrcom drogę do nowonarodzonego Jezusa: Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon (Mt 2, 2)[21]. Gwiazda przewodnik doprowadziła Trzech Króli do Chrystusa, który nazwał Siebie Gwiazdą: Ja, Jezus, (…) Ja jestem Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna” (Ap 22, 16)[22]. Z gwiazdami nierozerwalnie wiąże się światłość. 

Hunter Wewnętrzna podróż 

Hunter to niezwykle energetyczny finał, w którym występują jednak bardzo spokojne fragmenty. Życiodajny ruch przenikają kosmiczne zawieszenia. Oprócz cody każdy epizod wieńczy delikatny odcinek. Ze względu na odmienny materiał muzyczny i charakter, trzecią część można podzielić następująco:

Pierwszy epizod, t. 1-32 – energetyczny początek oparty na opadających pochodach chromatycznych; wstępujące przebiegi szesnastkowe, zawieszenie (w partyturze X i dwa takty Y).

Drugi epizod, t. 33-82 – witalistyczny, złożony z kilku segmentów; na początku motyw śmierci – g2e3-ais2-cis3, obecny w Memento mori (Y i trzy takty AA).

Trzeci epizod, t. 83-95 – chromatyczny początek, potem opadające pochody sekundowe (AA).

Czwarty epizod, t. 96-144 – podobnie jak drugi epizod, kilkusegmentowy i barbarystyczny, o zbliżonej ilości taktów (BB-DD).

Piąty epizod, t. 145-179 – powrót „motywu śmierci”, ilość taktów przypomina pierwszy epizod (EE-FF).

Szósty epizod, t. 180-259 – najdłuższy; stopniowo przyspieszanie (GG-KK).

Siódmy epizod, t. 260 do końca ad libitum (ok. t. 280) – coda o delikatnej fakturze grana accelerando (KK); zabieg przypominający zakończenie Winter Sky.

Kontrastowy materiał muzyczny trzeciej części potwierdza dychotomiczny warsztat Kaiji Saariaho. Kompozytorka stosuje elementy obecne w dwóch poprzednich częściach Oriona. W ten sposób scala utwór oraz podkreśla swój indywidualny styl.

Hunter ma budowę cykliczną – poszczególne epizody rozpoczynają się w szybkim tempie, selektywnym rytmie i żywiołowym charakterze, a zwieńczone są spokojnymi, delikatnymi odcinkami. Główne cele trzeciej części to ukazanie kontrastu, przypomnienie wcześniejszych klimatów i motywów oraz dążenie do przyspieszonego i gasnącego zakończenia.

Autor noty programowej, Peter Laki, pisze o tej części utworu następująco:

Ostatnia, energetyczna część zatytułowana Hunter sprowadza nas na ziemię. To studium w prawie nieustannym ruchu, bowiem pęd okresowo przerywają krótkie, tajemnicze epizody, utrzymane w wolnym tempie. Trzecie zakłócenie, dłuższe niż dwa poprzednie, natychmiast przypomina „Winter Sky”. Wkrótce orkiestra wraca do początkowej dynamiki i radosnego klimatu. Podekscytowanie szybko się rozwija, ale gdy tempo przyspiesza, dynamika cichnie. Kolejne instrumenty odchodzą, a na końcu Orion znowu znajduje swoją pozycję na nocnym firmamencie[23].

Interpretacja

Kaija Saariaho bardzo plastycznie maluje obraz myśliwego. Polowanie jest oczywiście energiczne i szybkie. Orion pewnie i z gracją porusza się konno. Odgłos perkusji w metrum 3/8 może przypominać smaganie zwierzęcia batem. Czy wolniejsze momenty symbolizują odpoczynek po żywiołowej jeździe, czy zapowiadają tragiczny los bohatera?

Kompozytorka sześciokrotnie używa oznaczenia giocoso (wesoło, żartobliwie), by oddać zamierzone radosne obrazy gwałtownej muzyki[24]. Jednocześnie Kaija Saariaho powtarza „motyw śmierci” i „oczekiwania”, które przygotowują słuchacza na wypełnienie się losu bohatera. Szukając miejsca kresu, moża wskazać np. t. 175-179, a na ostatnia fazę życia – t. 178-179 (poco allargando). Orion umiera powoli, natomiast jego podróż na nieboskłon przyspiesza. Świetlisty finał wzbudza spokój i optymizm.

Podsumowanie

Kaija Saariaho dzieli życie Oriona na trzy etapy: śmierć (Memento mori), życie wieczne (Winter Sky) i egzystencję ziemską (Hunter). W finale (Hunter) kolejno pojawiają się echa śmierci i zimowego nieba, a melodia wznosi się i wycisza, dążąc do wieczności. Tym sposobem kompozytorka w ostatniej części tworzy wewnętrzną podróż, jednocześnie podsumowując cały utwór. Podobnie w życie ludzkie wpisane jest widmo śmierci i egzystencji metafizycznej. Oriona można interpretować przy pomocy metody hermeneutycznej. Szeroki kontekst kulturowy i bogactwo metafor świadczą o wysokiej wartości utworu. Kompozycja jednocześnie pozostaje bardzo dobrym przykładem sztuki współczesnej, pisanej z myślą o dzisiejszym odbiorcy.

 

Spis treści numeru Dawno, dawno temu… w muzyce

Meandry:

Wstęp redakcyjny (Anna Kruszyńska)

Felietony:

Nie tylko Aida, czyli starożytny Egipt i opera (Aleksander Przybylski)

Czy ta muzyka przeżyła? O nietrwałości i nieśmiertelności utworów starożytnych (Jan Lech)

Wywiady:

„W starożytnej Grecji muzyka jest zawsze związana ze świętem”. Wywiad z prof. Markiem Węcowskim (Anna Kruszyńska)

„Muzyka zaczyna się wraz z człowiekiem – nie ma jej przed nim, jego nie ma bez niej”. Wywiad z prof. Anną Gruszczyńską-Ziółkowską (Anna Kruszyńska)

Recenzje:

Czy filmy o starożytności ukazują nam prawdę o muzyce tamtych czasów? (Katarzyna Sienkiewicz)

Nowowiejski w nowym wydaniu. Recenzja płyty „Quo Vadis” (Aleksandra Szyguła)

Publikacje:

Śladami starożytnych instrumentów: idiofony na Cyprze, w Egipcie i Syro-Palestynie (cz.1) (Justyna Dziubecka)

Śladami starożytnych instrumentów: idiofony na Cyprze, w Egipcie i Syro-Palestynie (cz.2) (Justyna Dziubecka)

Edukatornia:

Dwugłos w sprawie grzechotek (Sylwia Siemianowska, Anna Gruszczyńska-Ziółkowska)

Pomost do świata dźwięków (Marta Pakowska, Aleksandra Gruda)

Kosmopolita:

Starożytne brzmienia we współczesności (Aleksandra Szyguła)

„Orion” Kaiji Saariaho (Katarzyna Trzeciak)

Rekomendacje:

Opery w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej (Redakcja)

Blogi archeomuzykologiczne (Redakcja)


Przypisy:

[1] Harmony, texture and timbre: those things were then, [in 1990s – K.T.] and still are, at the heart of my musical thinkingCytat za: T. Service, Meet the Composer Kaija Saariaho in Conversation with Tom Service[w:Kaija Saariaho: Visions, Narratives Dialogues, op. cit., s. 12.

[2] Orion begins its musical journey in a kind of amorphous interstellar space. The first movement, titled Memento mori (Remember that you must die), evolves form a mysterious introduction towards a powerful orchestral outburst marked by the entrance of the organ. This moment also brings an expansive string melody and an insistent – one would like to say inexorable – rhytmic idea in equal eight-notes, played fortissimo by the woodwinds. The music then becomes more animated, with a new, exited figure all in rapid sixteenth-notes gradually taking hold of almost the entire orchestra, repeated furioso and con violenza until it is abruptly cut offCytat za: P. Laki, Orion Programme Note, http://saariaho.org/works/orion/, dostęp 2.02.2017.

[3] Śmierć Memento mori, W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 1985, s. 1152.

[4] M. Piotrowska, Hermeneutyka 46 minucji dla muzykologów, Lublin 2007, s. 41.

[5] Obok Friedricha Schleiermachera pragnę przywołać bardzo ciekawe spostrzeżenia Martina Heideggera – interpretacja nie rozpoczyna się od punktu startowego, ale jest uwikłana we wcześniejsze doświadczenia i procesy interpretacyjne interpretatora oraz Hansa Georga-Gadamera – wcześniejsze przekonania analityka, wynikające np. z kręgu kulturowego, będą rewidowane podczas poruszania się po kole hermeneutycznym, za każdym razem gdy podmiot odczuje obcość przekazu, czyli stan rzeczy niezgodny z jego pierwotnymi przekonaniami. Proces ten doprowadzi go w końcu do punktu wyjścia, czyli jego pierwotnych założeń, jednak już odpowiednio zrewidowanych dzięki obcości przekazu. Vide: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_hermeneutyczne, dostęp 14.02.2017.

[6] https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%82o_hermeneutyczne, dostęp 14.02.2017.

[7] Ibidem, s. 92.

[8] Confer: K. Kiwała, Dzieło symfoniczne w perspektywie polskich koncepcji fenomenologicznych Lutosławski. Górecki. Penderecki, cz. III Między fenomenologią a hermeneutyką. Leszek Polony, Bohdan Pociej, Kraków 2013, s. 336-337.

[9] Członkowie zakonu Braci Śmierci używali sentencji jako pozdrowienia. Confer: Słowa Memento mori wiążą się z ars moriendi (sztuką śmierci) oraz z literaturą o tematyce przemijania. It is related to the ars moriendi (The Art of Dying) and related literature. https://en.wikipedia.org/wiki/Memento_mori#Religious_use, dostęp 17.06.2017.

[10] The second movement, „Winter Sky”, opens with a haunting piccolo solo, continued by solo clarinet, oboe, and muted trumpet. As the orchestral soloists pass the melody around, the other instruments provide a colourful and atmospheric accompaniment. The orchestral texture later fills out with multi-layered polyphony, yet the movement remains calm and contemplative. For the ending, the already slow tempo becomse even slower as the piano emerges from the background with a sky-high melody repeating a few notes with changing permutations, over expressive string glissandos and the sound of chimes, bowed vibraphone, and crotalesP. Laki, Orion Programme Note, http://saariaho.org/works/orion/, dostęp 11.06.2017.

[11] https://en.wikipedia.org/wiki/Orion_(constellation)#Characteristics, dostęp 14.02.2017.

[12] Najjaśniejsze gwiazdy w konstelacji Oriona to w kolejności: Rigel, Betelgeza, Bellatrix, Alnilam, Alnitak A, Saiph, Antika AB. Vide: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_stars_in_Orion, dostęp 15.02.2017.

[13] https://en.wikipedia.org/wiki/Rigel, dostęp 14.02.2017.

[14] https://pl.wikipedia.org/wiki/Rigel#Widoczno.C5.9B.C4.87, dostęp 14.02.2017. Angielska Wikipedia podaje, że Rigela czasem przyćmiewa Betelgeza (alfa Orionis) – największa gwiazda Oriona. Gdyby oko ludzkie mogło zobaczyć wszystkie długości fal promieniowania Betelgezy, byłaby ona najjaśniejszą gwiazdą na niebie. https://en.wikipedia.org/wiki/Betelgeuse, dostęp 14.02.2017.

[15] The earliest depiction that has been linked to the constellation of Orion is a prehistoric (Aurignacian) mammoth ivory carving found in a cave in the Ach valley in West Germany in 1979. Archaeologists have estimated it to have been fashioned approximately 32,000 to 38,000 years ago[w:] https://en.wikipedia.org/wiki/Orion_(constellation)#History_and_mythology, dostęp 14.02.2017. Wiem, że Wikipedia nie jest wystarczającym źródłem informacji, hasło angielskie odsyła do dwóch dostępnych źródeł internetowych: BBC News, 21.01.2003: The oldest image of a star pattern, that of the famous constellation ofOrion, has been recognised on an ivory tablet some 32,500 years old. Najstarsze odwzorowanie konstelacji Oriona znaleziono na tabliczce z kości słoniowej, pochodzącej sprzed ok. 32 500 lat. http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/2679675.stm Zdjęcie tej samej tabliczki znajduje się na stronie internetowej UNESCO: Portal to the Heritage of Astronomy, [w:] http://www2.astronomicalheritage.net/index.php/show-entity?identity=3&idsubentity=1, dostęp 17.05.2017. Malowidło jaskiniowe wykonane z kości słoniowej mamuta odnaleziono w 1979 w zachodnich Niemczech, w dolinie Ach.

[16] Orion will still be recognizable long after most of the other constellations—composed of relatively nearby stars—have distorted into new configurations (…). https://en.wikipedia.org/wiki/Orion_(constellation)#Future, dostęp 30.03.2017.

[17] Vide: https://en.wikipedia.org/wiki/Orion_(constellation)#Characteristics, dostęp 14.02.2017.

[18] http://saariaho.org/works/orion/, dostęp 14.02.2017.

[19] Gwiazda (hasło). [w:] Słownik symboli, red. A. Grzesik, P. Jabłońska, A. Nawrot, Kraków 2006, s. 130.

[20] Gwiazdy (hasło), [w:] M. Lurker, Słownik obrazów i symboli biblijnych, Poznań 1989, s. 64.

[21] Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, red. Ks. K. Dynarski SAC, Maria Przybył, Poznań 2005, s. 1289.

[22] Ibidem, s. 1629. Pomijam wersyfikację.

[23] We come back to earth with the energetic final movement, titled „Hunter”. It is a study in perpetual motion – or almost, since the fast motion is repeatedly interrupted by short misterious episodes in a slow tempo. The third such interruption, more extended than the first twomomentarily recalls the second movement, before the music returns to its former dynamic and joyful self. The excitement grew grows apace, but as the tempo increases, the volume decreases. More and more instruments drop out, and by the end, Orion has once again assumed his position on the night firmamament., http://saariaho.org/works/orion/, dostęp 8.03.2017.

[24] I really wanted to try to find a joyous imagery of rapid music in the last section. Not nervous or not violent, but the joy of playing. R. Schulslaper, Notes on Light:, op. cit.

Opublikowano: 2017-07-07

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 262