Muzyka popularna Post punk

New wave: historia i charakterystyka nurtu

Dominika Groberska

new-wave-historia-i-charakterystyka-nurtu
Blondie 1976, źródło: Wikipedia

Przełom lat 70. i 80. to bardzo burzliwy okres w historii XX wieku, w tym również muzyki. Zerwanie z tradycją, bunt i pogoń za tym, co nowoczesne sprzyjały kształtowaniu się nowych nurtów muzycznych.

Źródłem powstania gatunku muzycznego, jakim jest rock, była afroamerykańska kultura ludowa, w tym przede wszystkim blues[1]. W drugiej połowie XX wieku rock ukształtował się pod nazwą rock’n’roll i na przestrzeni dekad ewoluował, co zaowocowało wieloma nurtami, m.in. punkiem. Początek muzyki punk datuje się na połowę lat 70. Zjawisko to pojawiło się gwałtownie i równie szybko ucichło, pozostawiając miejsce new wave czyli nowej fali. Punk oraz nowa fala są więc podgatunkami muzyki rockowej.

Umberto Eco napisał, że rock konotuje nowoczesność[2]. Natomiast zdaniem Chrisa Cutlera, producenta muzycznego i teoretyka muzyki, rock stanowi głos „uciśnionych” warstw społecznych, przez co wymierzony jest w establishment. Stwierdzenie to bezsprzecznie przypisuje rockowi wyraźnie buntownicze konotacje[3]. Zmiany polityczne, społeczne czy technologiczne niosły za sobą również zmiany w muzyce. Nowe nurty, takie jak rock progresywny, jazz rock, punk czy nowa fala konkurowały ze sobą nie tylko pod względem stylistycznym, ale również ideologicznym. Pomimo wielu sprzeczności, każdy z tych podzbiorów rockowej kultury łączyło jedno – tworzyły one opozycję wobec produkcji disco i pop[4].

Literatura bogata jest w pozycje związane z bardziej popularnymi gatunkami i nurtami muzycznymi, opisywane są one nie tylko pod względem stylistycznym, ale i kulturowym. Informacje na temat nowej fali w polskich publikacjach są jednak bardzo szczątkowe, przez co new wave może być dla wielu pojęciem obcym i nie przywołującym skojarzeń z muzyką. Każdy gatunek czy podgatunek muzyczny wiąże się przecież ze sposobem myślenia i stylem życia wytworzonym przez jego wykonawców oraz fanów. Tak samo jest w przypadku new wave. Co więcej, muzyka new wave, pomimo zastąpienia jej nową muzyką, nie odeszła w zapomnienie. Wciąż powstają zespoły wzorujące się na The Clash, czy Joy Division. Wpływy new wave są więc cały czas obecne w rockowej muzyce współczesnej, dlatego warto poświęcić temu nurtowi więcej uwagi.

New wave jako określenie dla zespołów punkowych

Random House Dictionary podaje trzy definicje pojęcia „new wave”. Jedna, najbardziej ogólna, mówi o tym, że new wave to „ruch, trend i moda w sztuce, polityce, które zrywają z tradycjonalnymi technikami, wartościami itp”. Sama geneza terminu jest już potwierdzeniem tejże definicji, ponieważ „new wave” zostało zaczerpnięte z nazwy „The New Wave”, awangardowej grupy filmowców z Francji, aktywnych w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Ruch ten powstał z inicjatywy studentów niezadowolonych z ówczesnych zasad panujących w narodowej kinematografii, sprzeciwiających się jednorodności oraz stosowaniu konwencjonalnych praktyk narracji. Członkowie grupy zaczęli podejmować radykalne eksperymenty, aby uwolnić artystyczny potencjał w filmie i sprawić, by stał się on prawdziwą sztuką. O tychże reprezentantach i liderach francuskiego ruchu mówi druga z encyklopedycznych definicji.

Trzecia definicja dotyczy tego, co stanie się tematem rozważań w dalszej części tekstu, a więc nurtu muzyki rockowej. Określenie „new wave” zostało po raz pierwszy wykorzystane w środowisku muzycznym w latach 70. Krytycy muzyczni tacy jak Nick Kent czy Dave Marsh zaczęli używać tego terminu dla określenia nowojorskich punkowych zespołów, takich jak The Velvet Underground i New York Dolls[5]. Ogromną rolę w rozpowszechnieniu new wave odegrał manager drugiego z tych zespołów, a później również Sex Pistols – Malcolm McLaren. Na początku jednak trzeba zarysować krótką historię punka, z którego wywodzi się new wave.

Lata 70. były bardzo burzliwym okresem w historii powszechnej. W krajach zniewolonych masowo dochodziło do buntów przeciwko dyktaturom. Ludzie musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości politycznej i społecznej. Buntowała się również młodzież, która otwarcie  sprzeciwiała się ograniczaniu wolności, niezależności i państwowym instytucjom. Do tej grupy można zaliczyć m.in. liczne subkultury, które były zjawiskiem nie tylko muzycznym, ale i ideologicznym oraz kulturowym, np. subkultura punk.

Rewolucja punkowa wybuchła w latach 1976-1977 jako reakcja na hippisowski romantyzm. Zespoły nowego pokolenia z furią zaatakowały posthippisowski establishment. Hippisowskiemu idealizmowi punk przeciwstawiał nihilizm, optymizmowi – pesymizm, utopiom wspólnotowym – anarchizm, a postawie kontemplacyjnej – działanie. Wbrew temu, co twierdziły media, punk nie tyle krytykował obecny system, co proponował nową, alternatywną drogę dla społeczeństwa. Stawiał na D.I.Y. (do-it-yourself), czyli robienie wszystkiego samemu niezależnie od środków masowego przekazu i polityków, pod adresem których również kierowali swój bunt[6]. John Lydon, wokalista zespołu Sex Pistols, od którego właściwie zaczyna się era punka w muzyce, a jednocześnie powolny rozkwit new wave, opisywał lata 70. w sposób negatywny:

 „Początek tej dekady był bardzo depresyjnym okresem. Miasta były zniszczone, śmiecie walały się po ulicach, ludzie nie mieli dachu nad głową, panowało powszechne bezrobocie, prawie wszyscy strajkowali. A my zostaliśmy wychowani przez system edukacji, który mówił, że jeśli chodzi o klasę pracującą, to nie ma dla nas żadnych perspektyw. Wtedy przyszedł czas na nas.”[7]

Czas na Sex Pistols przyszedł dzięki ich managerowi i pomysłodawcy całego wizerunku, Malcolmowi McLarenowi, który jest ważną postacią w historii new wave.  McLaren użył po raz pierwszy terminu „new wave” już w kontekście swojego wcześniejszego zespołu, New York Dolls, określając go mianem „nowej fali rock’n’rolla”. Nowojorska grupa jednak szybko się rozpadła, a McLaren wrócił do Anglii, gdzie był właścicielem sklepu „sex” z modną odzieżą. Jego uwagę zwróciła nowa grupa muzyków, później znana pod nazwą Sex Pistols. Zanim zespół nagrał jakikolwiek utwór, McLaren nalegał, aby ich muzykę nazywać „nową falą”. Etykieta szybko weszła do obiegu i do wiosny 1976 r. wpływowe brytyjskie magazyny pisały o „nowej fali” skoncentrowanej wokół Sex Pistols, The Clash i innych punkowych zespołów. W Stanach Zjednoczonych natomiast jeden z najbardziej znanych punkowych magazynów New York Rocker zaczął używać tego terminu pod koniec roku 1976 r. w odniesieniu do rdzennych grup muzycznych takich jak Television czy Ramones[8].

Sex Pistols, źródło: Wikipedia

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych „new wave” dopiero wzbudzało zainteresowanie, Wielka Brytania była już nim przesiąknięta. W trakcie pobytu w Nowym Jorku McLaren obserwował środowisko punkowe i jego społeczność rozwijającą się w undergroundowym klubie CBGB. Malcolm był zwolennikiem pop-artu i ruchów lewicowych, dlatego jego podstawową zasadą było działanie prowokacyjne[9]. Strategia grupy Sex Pistols polegała na szokowaniu i bulwersowaniu swoim zachowaniem. Wojciech Siwak pisze, że „McLarenowi chodziło o to, by w kapitalistyczny show bizness wprowadzić „bombę zegarową” w postaci zespołu, który swą prowokacyjnością, obscenicznością i agresją rozsadziłby ów system od środka.”[10] Jedną z takich sytuacji, był wywiad w Thames Television w programie „Today”, w trakcie którego muzycy Sex Pistols rzucali wulgaryzmami oraz obrażali prowadzącego. W rezultacie, Billy Grundy stracił pracę, a zespół Sex Pistols wzniósł się na wyżyny. Nazwa zespołu oraz słowa „punk” i „new wave” nie schodziły z czołówek największych brytyjskich gazet[11]. Bunt Sex Pistols godził również w najwyższe szczeble władzy, czego przykładem jest utwór God Save the Queen, She Ain’t No Human Being, którego tytuł jest parafrazą hymnu narodowego. Głównym hasłem zespołu był zwrot No Future, który pojawia się pod sam koniec utworu. Na temat utworu o portrecie królowej zespół wypowiadał się następująco: „nie postawiliśmy jej na piedestale, ale potraktowaliśmy jako ikonę. A my mieliśmy dosyć takich skompromitowanych ikon i nieprawdziwych bohaterów. Interesowały nas autentyczne postacie i prawdziwe życie.” Ich celem było więc pozbawienie ludzi złudzeń co do potęgi kraju[12].

Kres punka i eksplozja new wave

Niebawem jednak los dla Sex Pistols i muzyki punk się odmienił. Ostateczny cios nastąpił w styczniu 1978 r. podczas trasy koncertowej Sex Pistols po Stanach Zjednoczonych. Podczas gdy ich debiutancki album dwa miesiące wcześniej był na szczycie w Wielkiej Brytanii, w Ameryce zajął zaledwie 101 miejsce na liście Billboardu. Kiedy wśród Brytyjczyków moda na punk zaczęła słabnąć, wśród Amerykanów nawet jeszcze się nie pojawiła[13].

Punk przesycony był rozmaitymi paradoksami. Jednym z nich był fakt, że zespoły punkowe, które posługiwały się lewicową retoryką i pozowały na „proletariuszy” w rzeczywistości nie występowały na robotniczych przedmieściach Londynu czy Manchesteru, ale w klubach college’ów, w których przyjmowane były z wielkim entuzjazmem. Bardzo dobrym komentarzem jest tutaj wypowiedź Chrisa Cutlera, neomarksistowskiego krytyka rockowego:

Punk został objęty akcją promocyjną brytyjskiej prasy, która ogłosiła go muzyką klasy robotniczej, rewolucji i sprzeciwu – postulującą stworzenie nowego, samodzielnego społeczeństwa młodzieży. […] Obraz odmalowany przez prasę, by ’autentyczność’ punka  jako poufnika ulicy (występującego przeciw rodzinie, kulturze, państwu i – co najbardziej ironiczne – przeciwko przemysłowi muzycznemu) był do gruntu fałszywy, po prostu nietrafny. Przy dużej dawce dobrej woli można by traktować punk najwyżej jako pobożne życzenie – ale sam nie daje najmniejszego powodu do takiej dobroduszności.”

Pomimo krytycznej postawy wobec establishmentu, zespoły punkowe stały się bardzo szybko jego częścią. Single Sex Pistols sprzedawały się prawie tak dobrze, jak albumy Pink Floyd. Równie szybko, skomercjalizowana została również punkowa „antymoda”. Butiki oferujące wszystkie możliwe zewnętrzne rekwizyty „kontestacji” były prowadzone przez osoby z wyższych warstw społecznych, a nie klas robotniczych. Obecnie większość zespołów, które sięgają korzeniami do punka jest częścią establishmentu, np. Bono z U2. Najlepszym przykładem są jednak sami Sex Pistols i ich reaktywacja w 1996 r. motywowana dużym zyskiem pieniężnym (4 milionów funtów)[14].

Kolejnym paradoksem jest tutaj podobieństwo ruchu hippisowskiego i punkowego. Każdy z nich charakteryzował się postawą sprzeciwu wobec kapitalizmu, będąc jednocześnie od niego uzależnionym, bo przecież gdyby nie wytwórnie płytowe, radio, prasa muzyczna czy telewizja, żaden z tych nurtów nie stałby się ruchem masowym. Według Marcina Rychlewskiego „punk nie miał nic do zaproponowania prócz negacji, nie posiadał żadnej alternatywy wobec kontestowanego porządku.”[15]

Dla wielu punk i new wave były synonimami. Skoro punk odchodził w przeszłość, tak samo powinno stać się z nową falą. Jednak od samego początku starano się rozróżnić te dwa spokrewnione nurty, dlatego też dalszy bieg każdego z nich potoczył się inaczej. Manager Sex Pistols w dużej mierze przyczynił się do wprowadzenia pojęcia „new wave” do powszechnego użytku, ale nie jako oznaczenia nowego, oddzielnego podgatunku muzyki rockowej, a tylko określenia dla punkowych zespołów.

W listopadzie 1976 r., a więc już na początku działalności Sex Pistols, dziennikarka magazynu Melody Marker, Caroline Coon, powiedziała, że new wave i punk to dwa, odrębne nurty, twierdząc, że zespoły nowej fali są mniej radykalne niż ich punkowi konkurenci[16]. W 1977 r. etykieta „new wave” pojawiła się jako odrębna od punka. W Nowym Jorku dużą rolę odegrał szef amerykańskiej wytwórni Sire Records, Seymour Stein. Uważał on termin „punk” za powszechnie źle kojarzony i obawiał się, że zespoły punkowe mogą przynieść jego wytwórni małą sprzedaż. Zorganizował więc kampanię Don’t Call It Punk w celu zastąpienia słowa „punk” nowym terminem. Hasłem jego kampanii było zdanie: New Wave Rock’n’roll: get behind it before get past you[17]. Dodatkowo Stein wysłał list otwarty do programów radiowych wyjaśniając, że new wave jest teraz bardziej preferowaną etykietą. Stein czuł, że ma misję, aby zrehabilitować nową falę i oderwać ją od punka[18].

14. stycznia 1978 r. magazyn Billboard opublikował 20-stronicowy reportaż poświęcony punkowi i ruchowi new wave zatytułowany: The New Wave Coming of Age. Z artykułu można było wywnioskować, że sukces new wave jest praktycznie gwarantowany oraz, w przeciwieństwie do muzyki punk, new wave może doprowadzić do takich zmian w przemyśle muzycznym, jak rock’n’roll w latach 50. czy brytyjska inwazja dekadę później. I rzeczywiście już w 1978 r., (gdy Sex Pistols zakończyli działalność i nastąpił kres punka) artyści nowej fali zaczęli podbijać listy przebojów i stawać się zagrożeniem dla dotychczasowych soft rockowych przebojów. Dwa albumy Elvisa Costello znalazły się w Top 40, Patti Smith i jej Easter w Top 20, a Blondie dotarło do Top 100[19]. Rozpoczynała się kolejna epoka. Tym razem przyszedł czas na new wave.

Charakterystyka new wave

Zespoły nowofalowe, takie jak Blondie, Elvis Costello czy Talking Heads charakteryzowała energia, ale znacznie bardziej łagodna i przystępna niż ta punkowa. Ironia, brak szacunku i liberalna doza humoru pozostała w ich piosenkach, ale już w mniej radykalnym wydaniu. Tak jak ich poprzednicy, muzycy nowej fali otwarcie odrzucali przesyt rockowymi gwiazdami dominującymi w latach 70. Chris Stein z zespołu Blondie podsumował : „Dla nas całe lata 70. są do kitu.” Muzycy chcieli odciąć się od wszystkiego związanego z rockiem, który wykazywał stagnację[20]

Do połowy lat 70. słuchacze cierpieli na brak szybkich, tanecznych, rock’n’rollowych rytmów, które zostały zastąpione przez powolne, bardziej kontemplacyjne nurty. Wokalistka zespołu The B-52’s Kate Pierson mówiła: „Kiedy pierwszy raz przybyliśmy do Nowego Jorku, nie było tam ani jednego tanecznego zespołu. Nie było co robić, wszyscy stali oparci o bar spoglądając na skórzane kurtki”. Takie zespoły jak The B-52’s przywróciły publiczność z powrotem na parkiet i odtąd taneczny beat stał się integralną częścią new wave[21].

New wave powrócił do estetycznej prostoty i zastąpił krótkimi aranżacjami długie utwory z rozległymi instrumentalnymi partiami solowymi. Hippisowskie teksty skupione wokół religii czy przyszłości oraz zaborczej seksualności ustąpiły miejsca tekstom o romantycznej miłości bez seksualnego kontekstu. Skomplikowane pod względem harmonicznym i technicznym gitarowe solo stało się czyste i wyraziste[22]. Simon Reynolds określił brzmienie zespołów new wave jako „skinny” składające się ze zmiennej rytmicznej gitary i gęstych partii klawiszowych[23]. Podstawowe instrumentarium stanowiły: prowadząca i rytmiczna gitara, instrument klawiszowy, perkusja i bas. Linia wokalna była bardzo charakterystyczna, a sposób śpiewania wokalisty zazwyczaj niósł ze sobą pewien rodzaj emocjonalnego napięcia. Dużą liczbę nowofalowych wokalistów charakteryzowała nerwowość. Cateforis w swojej książce zwraca jednak uwagę na to, że nerwowość nie była tylko i wyłącznie cechą partii wokalnej.

Motyw „nerwowości” był bardzo rozpowszechniony w new wave i pojawiał się często w nazwach zespołów (The Nerves, Nervous Eaters, Nervous Gender) czy utworów (The Feelies’ The Boy With The Perpetual Nervousness). Oprócz tego, nerwowość wyrażała wokalistów jako wykonawców, ze względu na ich ubranie, maniery i gesty. Nie bez znaczenia jest też tutaj przeszłość wielu nowofalowych wokalistów, którzy pochodzili ze szkół artystycznych i zachowywali się na scenie w sposób teatralny, podkreślając swoje ruchy czy mimikę twarzy. Nerwowość miała być znakiem nowoczesnego życia i ważną częścią tworzonej w new wave tożsamości. Nerwowość pomagała iluminować nowoczesny i intelektualny status nurtu muzycznego, jakim była nowa fala[24].

Pod koniec lat 70. brzmienie new wave stało się bardziej „nowoczesne” i jako opozycja do tradycyjnej dominującej rockowej kultury, ruch nowej fali zaczął być określany mianem „nowoczesnego”. Aby wyróżnić się na tle standardowych rockowych brzmień prezentowanych w ciągu dnia, programy radiowe, które grały muzykę new wave używały sformułowania „muzyka nowoczesna”. Podobnie wytwórnie płytowe sygnowały swoich artystów etykietą „nowomodne”. Hasło promujące album Duran Duran brzmiało: Musical Adventures for Modern Age. Nowoczesność wiązała się z młodością, modą,  posiadaniem swojego własnego stylu, wyróżnianiem się, chodzeniem swoją własną i oryginalną drogą. Nowoczesność była czymś futurystycznym i istotnym. W tamtych czasach, bycie nowoczesnym oznaczało - krótko mówiąc - przynależność do new wave[25]

Stymulatorem przemian stały się wynalazki technologiczne lat 80., takie jak płyta kompaktowa. Bardzo ważnym, a nawet przełomowym momentem w historii muzyki było wystartowanie w 1981 r. w Stanach Zjednoczonych stacji muzycznej MTV, która aż do chwili obecnej cieszy się największą popularnością wśród stacji o tej samej tematyce. Pierwszym video, które miało wypromować MTV było Video Killed The Radio Star zespołu nowofalowego The Buggles[26]. Zarówno utwór, jak i klip emanowały nowoczesnością. Teledysk utrzymany w konwencji science fiction obfitujący w jaskrawe kolory oraz lśniące kostiumy, przywoływał skojarzenia z przyszłością. W warstwie muzycznej natomiast zastąpiono typowe dla rocka brzmienia i gitarowe riffy na rzecz syntezatorów, które w tym czasie stały się najważniejsze dla new wave.

Więź pomiędzy new wave i punkiem została zerwana na początku lat 80., o czym świadczyły nowe nazwy, takie jak electropop, synthpop czy technopop, które zaczęły krążyć wokół new wave[27].

Istnieją sprzeczne opinie na temat tego, czy new wave można uznać za ruch modernistyczny czy już postmodernistyczny. Krytyk muzyczny, Frederic Jameson przyznał, że punkowe i nowofalowe zespoły takie jak The Clash czy Talking Heads reprezentują postmodernistyczne odejście od postawy The Beatles czy Rolling Stones. Socjolog Jon Stratton twierdził, iż zbieżność minimalistycznych tendencji zarówno w punku i new wave, jak i w muzyce artystycznej świadczy o postmodernistycznym zakwestionowaniu podziału na kulturę wysoką i niską. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że w latach swojej największej popularności, a więc na przełomie lat 70. i 80. new wave był etykietowany słowem „modern” a nie „postmodern.”[28]

Schyłek popularności new wave

Przełom lat 70. i 80. był momentem, w którym new wave trafił do mainstreamu. W odpowiedzi na sukces The Knack, Billboard opublikował wiele optymistycznych zapowiedzi wskazujących na obecność new wave na dużym, muzycznym rynku. Najbardziej imponującym tego dowodem były okładki magazynów, o tytułach takich jak New wave rock [was] catching hold all over [the] U.S.[29]

Najsilniejszym czynnikiem, który spowodował, że new wave stał się nurtem mainstreamowym były zespoły nie nowofalowe, a tylko nagrywające albumy inspirowane new wave. Joel z Glass Houses przyznał, że nie był zaintrygowany nowoczesnością i deklarowaną odrębnością new wave, w przeciwieństwie do energicznego rock’n’rolla, który wpłynął na jego osobowość. Jak mówił dla Rolling Stones, w new wave nie było nic nowego:

„Piosenki new wave trwały około dwóch i pół minuty. Brzmienie było ograniczone do tego, co można było usłyszeć w garażach. Powrót do tych brzmień nie mówi mi nic nowego o new wave. Dorastałem przy muzyce z szafy grającej i wszyscy z zespołu grali właśnie tę muzykę przez swoje życie.”[30]

Czynnikiem destrukcyjnym dla new wave było rozpowszechnienie na rynku muzycznym nowych technologii. Do roku 1985 nastąpił wzrost użycia w muzyce syntezatorów, takich jak Yamaha CX-7, oraz automatów perkusyjnych. Technologicznie nowe rozwiązania były coraz bardziej powszechne w różnych gatunkach i nurtach muzycznych, takich jak: pop, r&b czy heavy metal. Wadą tej popularyzacji była coraz mniejsza unikalność tychże rozwiązań[31].

Powszechność technologii w muzyce nie spowodowała jednak zaniku różnic pomiędzy nurtami muzycznymi, np. w Dancing in the dark Spreengstena, elektryczna gitara pełni istotną rolę, pomimo tego, że cała stylistyka utworu jest bardzie zbliżona do techno popu poprzez bogate zastosowanie syntezatorów. Nie tylko pojawianie się kolejnych nurtów było dla nowej muzyki problematyczne. Zmiany wewnątrz przemysłu muzycznego spowodowały, że wytwórnie płytowe kierowały się od nowofalowych zespołów bazujących na singlach do kasowych albumów i wielkich gwiazd muzyki pop. Podczas gdy bracia Warner, z którymi Prince miał podpisany kontrakt, zanotowali w 1984 r. wielki sukces jego albumu Purple Rain, dokładnie trzydzieści innych zespołów z ich listy zaobserwowało znaczny spadek popularności. Teraz ważniejszy był jeden taki artysta, aniżeli kilkanaście innych zespołów, dla których sukces komercyjny był nieosiągalny. Teledyski nagrane do hitów Bruce’a Springsteena, Madonny czy Whitney Houston „zalały” MTV i połowa lat 80. została zdefiniowana przez małą liczbę multiplatynowych artystów, którzy dominowali na listach przebojów całymi miesiącami[32].

Rzucając okiem wstecz na pierwszą połowę lat 80. krytyk muzyczny Bill Flanagan w 1989 r. napisał:

„Krok po kroku, ostatnie ślady punka były „osuszane” przez new wave, a new wave przeszedł od Talking Heads, The Cars poprzez Squeeze i Duran Duran, aż do Wham!. I to był bardzo smutny dzień, kiedy okazało się, że MTV pokazuje George’a Michaela tańczącego w białej koszulce i śpiewającego „Wake Me Up Before You Go Go”. Nie można się oszukiwać, mówiąc, że było to zdalnie progresywne.”[33]

Do roku 1988, ślady po new wave niemal całkowicie zniknęły z list singli i przebojów Billboard. Większość zespołów nowofalowych – Blondie, The Police czy The Cars rozpadło się lub zawiesiło działalność. Natomiast zespoły, które nadal były obecne na rynku muzycznym, jak Squeeze czy Devo, notowały zatrważająco niską sprzedaż[34]. „Nowoczesny” new wave, podobnie jak kiedyś punk, tracił na znaczeniu.

Wraz z postępem technologicznym, zmianami społecznymi i różnymi tendencjami w świecie muzycznym pojawiają się i zanikają kolejne prądy muzyczne. Wszystkie miewają swoje okresy świetności i wprowadzają do muzyki coś nowego, ale jednocześnie umożliwiają rozkwit kolejnych. Żaden z nurtów jednak nie zanika kompletnie, gdyż każdy zawiera w sobie cechy, które są kontynuowane i rozwijane przez późniejszych muzyków. Bardzo powszechnym zjawiskiem w muzyce rozrywkowej jest wzorowanie się na zespołach już istniejących, charakterystycznych dla danego gatunku i podgatunku muzycznego. Liczba powstałych nurtów muzycznych i zespołów im odpowiadających jest obecnie tak duża, że trudno artystom stworzyć coś zupełnie nowego, oryginalnego, nie przywołującego skojarzeń z powstałym już wcześniej utworem. Powiązania te, często są nieświadome i powstają np. w wyniku nałogowego słuchania ulubionej muzyki, czasami jednak artyści odwołują się do danych brzmień celowo i nie ukrywają tego.

Podobnie więc, new wave pomimo zastąpienia „nowszymi” nurtami muzycznymi, wciąż jest obecny w rockowej muzyce współczesnej. Joy Division, Duran Duran, czy The Clash, to tylko niewielka liczba zespołów, których wpływy są bardzo widoczne do dzisiaj.



[1] Rychlewski, M. Rewolucja rocka. Semiotyczne wymiary elektrycznej ekstazy, Gdańsk, 2011, s.1.

[2] Por. Eco, U. , Pejzaż semiotyczny, przeł. A. Weinsberg, Warszawa 1972, s.374.

[3] Cutler, C.,O muzyce popularnej. Pisma teoretyczno-krytyczne, przeł. I.Socha, Kraków 1999, s.16,22,39,145.

[4] Rychlewski, M. Rewolucja rocka…, op.cit., s.199.

[5] Cateforis, T. Are we not new wave? Modern Pop at the Turn of the 1980s, Michigan 2011, s. 20.

[6] Cateforis, T. Are we not new wave?..., op. cit., s. 146.

[7] Skolimowski J., Brytyjska tożsamość w muzyce popularnej, [w:] Nowa muzyka brytyjska, Red. Kwiecińska A., , s. 43

[8] Ibidem, s. 21.

[9] Skolimowski J., Brytyjska tożsamość..., op.cit., s. 43.

[10] Siwak, W. Estetyka rocka, Warszawa 1993, s. 25.

[11] Cateforis, T. Are we not new wave?..., op. cit., s. 21.

[12] Skolimowski J., Brytyjska tożsamość..., op.cit., s. 43.

[13] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 24.

[14] Rychlewski, M. Rewolucja rocka…, op.cit., s.148.

[15] Ibidem, s. 189.

[16] Coon, Caroline, Punk Alphabet, Melody Marker, 27. Listopada 1976, s. 33.

[17] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 25-26.

[18] Ibidem, s. 25-26.

[19] Nicolasi, V. The New Wave Coming of Age: A Billboard Spotlight, Billboard14. stycznia 1978, s. 47–67.

[20] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 2.

[21] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 2.

[22] Covach, J., Pangs of history in late 1970s new-wave rock, [w:] Analyzing popular music, Cambridge University Press, New York, 2003, s. 176.

[23] Reynols, S., Rip It Up and Start Again PostPunk 1978–1984, United Kingdom, 2005, s. 50.

[24] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 93.

[25] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 2.

[26] Ibidem, s. 5.

[27] Ibidem, s. 62.

[28] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 4

[29] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 39.

[30] Ibidem, s. 40.

[31] Ibidem,  s.62.

[32] Cateforis, T., Are we not new wave?..., op.cit., s. 62-63.

[33] Ibidem, s.63.

[34] Ibidem, s.64.

Opublikowano: 2016-11-09

Przewiń do góry lub wróć do poprzedniej strony.

Przeczytaj również

Wypowiedz się

Opinie mogą dodawać tylko zarejestrowani użytkownicy.

logowanie i rejestracja
Wydanie 284