III strefa Kultury

th

Druga połowa roku w Polsce to etap tworzenia rządowego budżetu. Określa się priorytety, prognozuje wpływy – głównie z podatków – oraz szacuje wydatki. W ten budżet wpisana jest również kultura. W kolejce do podziału środków ustawiają się instytucje publiczne, organizacje pozarządowe i samodzielni twórcy. Potrzeb jest dużo, kreatywnych pomysłów również, pewne jest więc, że system nigdy nie będzie w stanie finansować ich wszystkich. I, choć trudno to przyjąć, wcale nie musi.


Wychowanie do piękna, czyli czym jest kultura

th

Na kulturę można patrzeć jako na bogatą wielowymiarowa przestrzeń: wartości, zasad, symboli, zwyczajów, obyczajów, kanonów, dzieł. Jest ona w nieustannym ruchu, wciąż się tworzy, zmienia, pozostając wszelako sobą,  mimo  przybierania coraz to nowych  form i postaci. Te jej zmiany, to nie tylko tworzenie, czy nawet twórcze przejmowanie kultury innych, ale również wybieranie  wartościowych rzeczy z przeszłości i adaptowanie ich do teraźniejszości.

"Baddest vocal cats on the planet", czyli jazz na 6

th

Kiedy za temat tekstu obiera się swoje pierwsze źródło fascynacji jazzem, trudno jest nie zacząć go w pozbawiony egzaltacji sposób. Kiedy dodatkowo jeszcze źródło to okazuje się żywsze niż kiedykolwiek, proces tworzenia artykułu w 90% składa się z owego źródła przesłuchiwania. Nie trzeba tu wielkiej matematyki, by spostrzec, jak niewiele zostaje na otoczenie go solidnym, teoretycznym fundamentem…



Anatomia słuchacza

th

Słuchacz składa się z uszu. Fakt to wiadomy i autentyczny, ironicznie chciałoby się rzecz podkreślić. Idealną sytuacją jest ta, w której oboje jego uszu pełni funkcję identyczną – to znaczy, nie: jedno wpuszcza, drugie wypuszcza, tylko: oba wpuszczają. Ciekawe świata i czujnie na niego nastawione. Gotowe na doświadczenie nieznanego i na powtórne przeżycie już raz odczutego.

Bronisław Mirski - po nitce do kłębka, czyli detektywistyczne oblicze muzykologii

th

W życiu wiele rzeczy dzieje się z przypadku. Kilka niepozornych teczek, które trzy lata temu wyniosłam z Biblioteki Instytutu Muzykologii UW, zaważyło na mojej decyzji o podjęciu studiów doktoranckich.



Tylko bez romantycznych uniesień

th

Jak wynika z prognoz Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN w roku 2050 liczba ludności w Polsce wynosić będzie około 31 milionów. Nie ma podstaw, by przypuszczać, że wśród emigrantów nie będzie wielu artystów, w tym muzyków i kompozytorów. W końcu polityka kulturalna prawie nigdy nie sprzyjała tu wolności artystycznej. Dzisiejsza sytuacja także nie napawa optymizmem – co będzie za 30 lat, trudno przypuszczać.

Antoni Szałowski - odkrywany (neo)klasyk

th

Antoni Szałowski (1907 Warszawa – 1973 Paryż) należy do czołowych reprezentantów polskiego neoklasycyzmu. Edukację muzyczną rozpoczął w wieku pięciu lat pod kierunkiem ojca. W 1930 roku ukończył z wyróżnieniem klasę kompozycji u Kazimierza Sikorskiego w Konserwatorium Warszawskim, po czym wyjechał do Paryża, ówczesnej stolicy świata artystycznego, by kształcić się u słynnej Nadii Boulanger.



Nowe twarze Redakcji i kampanii Save The Music

th

Z wielką radością informujemy, że Anna Kruszyńska, która do tej pory sprawowała funkcję Zastępcy Redaktor Naczelnej, będzie wspierała działania związane z kampanią społeczną Save The Music. Dziękujemy jej za dotychczasową pracę, gotowość do działania i pracowitość.

Uchwycić nieuchwytne

th

Z nieukrywanym zdziwieniem zdałam sobie sprawę, że nigdy nie przeszło mi przez myśl pisanie o muzyce chóralnej. Choć byłaby to najbardziej naturalna rzecz na świecie, do tej pory nie zdecydowałam się zamienić niezwykle osobistego jej doświadczania na spoglądanie na nią obiektywnym okiem krytyka.



Aby język giętki…

th

"Przeprowadziłaś wzorowy rozbiór utworów usłyszanych na koncercie, natomiast w recenzji na naszym portalu nie do końca o to chodzi. Pamiętaj, że nie piszemy do organizatorów, artystów czy krytyków (nie przede wszystkim), piszemy dla czytelników..."

Czy Ten Felieton Wywróci Twoje Zdanie O Muzyce Do Góry Nogami?! – czyli clickbait i nowa muzyka

th

Nazywanie internetowych „artykułów”, plebiscytów, krótkich filmów w sposób w taki, w jaki ja zatytułowałem swój tekst, stało się w ciągu ostatnich lat prawdziwą plagą publicystyki w sieci i nie tylko. Zjawisko jest na tyle powszechne i charakterystyczne, że ma swoje gatunkowe określenie – „clickbait”. Na czym dokładnie ono polega?



1248‹ poprzednie

logowanie i rejestracja
Wydanie 263